http://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl//i/obrazki/google_search/_blank.gifhttp://bi.gazeta.pl/i/obrazki/wyscigikonne/pbg.gif

Gazeta.pl > Wyścigi Konne >  Informacje

Błyskotliwe debiuty sezonu 2009

Mileryt podczas dekoracji po Nagrodzie Mokotowskiej Fot. E. Twaróg

Utalentowana amazonka, początkujący trener i waleczny dwuletni ogier. Wybraliśmy najlepszych naszym zdaniem debiutantów sezonu 2009.

Po pierwsze - Dominika Bujakowska


Młoda amazonka jeżdżąca na co dzień w stajni trener Doroty Kałuby, w tym sezonie rozpoczęła swoją karierę jeździecką.
Pierwszy wyścig pojechała na arabskiej klaczy Ostoja 29 lipca i ukończyła na siódmej pozycji. W kolejnych wyścigach znacznie się poprawiła.
6 września minęła celownik na trzecim miejscu na klaczy Szeroka Knieja, a niecały tydzień później, w swoim trzecim starcie, odniosła pierwsze w karierze zwycięstwo w gonitwie dla uczniów dosiadając klaczy Dekoracja.
Dominika Bujakowska wygrała cztery wyścigi na dwanaście startów. Tylko w jednym, swoim debiucie, nie zajęła płatnego miejsca. Jest ambitna i opanowana, nie spieszy się i potrafi wyczekać odpowiedniego momentu na skuteczny finisz.
Młoda, 21-letnia uczennica, ma przed sobą jeszcze bardzo dużo pracy, z każdym wyścigiem zbiera nowe doświadczenia, a na poprawę dosiadu i techniki ma czas. Wiemy już, że ma dobre wyczucie i talent, jak duży, o tym przekonamy się obserwując jej dalszą karierę.



Po drugie - Wojciech Olkowski


W tym sezonie wieloletni koniuszy w stajni trenera Andrzeja Walickiego postanowił wykorzystać swoje doświadczenie zebrane podczas długich lat pracy u boku fachowca, aby rozpocząć na własny rachunek przygotowywać konie do wyścigów. Zaufało mu kilku właścicieli, m.in p. Pokrywkowie i przekazali mu do treningu kilka koni. Początki były trudne, trzylatek Dżygit w pierwszych tegorocznych startach nie spełniał oczekiwań, ale przyszedł wreszcie przełomowy moment i upragniony sukces. Pierwszą nagrodą imienną, którą zapisał na swoim koncie była Nagroda Aschabada, którą Dżygit wygrał w ładnym stylu i każdy następny jego start był na bardzo wysokim poziomie, m.in. drugie miejsce w Wielkiej Warszawskiej i Kozienic. Kolejnym sukcesem w rozpoczynającej się dopiero karierze było niedawne zwycięstwo siostry Dżygita - Dżuliwany w Nagrodzie Efforty.
Takie wartościowe wyniki to świetny początek jak na debiutującego trenera i oczywiście jest to zasługa m.in. dobrych koni, ale dobre konie to zaufanie właścicieli, na które Wojciech Olkowski przez lata sobie zapracował.



Po trzecie - Mileryt (Snow Kid - Mikola/Dixieland)


Wybieraliśmy debiutantów, więc w wyborze konia ograniczyliśmy się do rocznika tegorocznych dwulatków. Wyróżniliśmy właśnie Mileryta z kilku powodów. Starty w tym sezonie rozpoczął bardzo wcześnie, bo już 20 czerwca. Na sześć startów zaliczył tylko jedną ?wpadkę?, którą było czwarte miejsce w Nagrodzie Dorpata. W pozostałych biegach wygrywał - Nagroda Dakoty, Mokotowska, lub był drugi - Skarba, Ministerstwa Rolnictwa. Wszystkie swoje biegi rozgrywał na froncie, odważnie narzucając rywalom swoje warunki. Z tego powodu wielu wątpiło czy ogier poradzi sobie w Nagrodzie Mokotowskiej na dystansie 1600 m. W niezwykle zaciętej walce, na mocno elastycznym torze wygrał o nos i zdobył tytuł ?zimowego faworyta na Derby?. Pokazał waleczność i charakter za który należy go docenić.
Mileryta trenuje Maciej Jodłowski, dosiadał go w tym sezonie Wiaczesław Szymczuk. Koń jest hodowli SK Widzów - K. Tyszko i reprezentuje barwy stajni Widzów.

Dodatkowo na wyróżnienie wśród debiutantów (chociaż dosłownym debiutantem nie jest) zasłużył sobie dziesięcioletni San Luis i jego tegoroczne wyniki w gonitwach płotowych. Do sezonu 2009 San Luis biegał tylko wyścigi płaskie z ogromnymi sukcesami (m.in. dwa zwycięstwa w Wielkiej Warszawskiej). W wieku dziesięciu lat, kiedy większość wysyłała go już na końską emeryturę, przestawiony na gonitwy płotowe wciąż biega na wysokim poziomie.
Wygrał w tym sezonie dwa wyścigi - Nagrodę Sexmana i Czada, oraz zajął drugie miejsce w Wielkiej Służewieckiej. Być może jeszcze w tym, lub przyszłym sezonie (jeśli pozostanie w treningu) trener Jodłowski zdecyduje się na start San Luisa za granicą dzięki czemu koń mógłby sprawdzić się z poważnymi konkurentami, co pomogło by określić jego prawdziwe możliwości w gonitwach płotowych. 
Dodaj swój komentarz:
Autor:
Login / Pseudonim: Hasło:
Komentuj pod pseudonimem jako Gość lub zaloguj się
| Załóż konto
Komentarz: